Gdybym miała wybrać jedno słowo, które najlepiej oddaje moje życie po przemianie związanej z odkryciem talentów, byłoby to: radość. I to taka głęboka, prawdziwa, której wcześniej nie znałam.
Dlaczego odkrycie talentów i działanie zgodnie z nimi daje człowiekowi tyle radości? Bo kiedy robisz coś, do czego masz naturalne predyspozycje, Twój organizm Cię w tym wspiera.
Kiedy prowadzę warsztaty albo pracę 1:1 w procesach rozwojowych, po takiej „pracy” jestem tak pozytywnie naładowana, że trudno mi to nawet nazwać pracą.
Dlatego warto sprawdzić, co tak naprawdę jest Twoim talentem - czyli naturalnym wzorcem myślenia, działania i odczuwania. To nie jest „kolejny test osobowości”. To jest mapa Twojego potencjału.
dopamina motywuje i daje satysfakcję,
serotonina stabilizuje nastrój,
oksytocyna buduje więzi,
endorfiny dają przyjemność i euforię.
Czy można być jednocześnie bogatym i szczęśliwym? Poglądy są podzielone. Jedni mówią: „Pieniądze szczęścia nie dają”. Inni: „Jak tu się cieszyć, kiedy kasy brakuje...”.
No to jak to w końcu jest? Czy da się pogodzić? Okazuje się, że tak. Instytut Gallupa przebadał miliony ludzi pod kątem talentów, szczęścia i finansowej obfitości.
Kluczowy wniosek: osoby, które odkrywają swoje 5 głównych talentów i rozwijają je w mocne strony, są jednocześnie szczęśliwe i zamożne.
Zaczynam to sprawdzać. A Ty? Znasz już swoje talenty? Może właśnie w nich kryje się Twój klucz do dobrostanu - emocjonalnego i finansowego.
talenty Gallupa,
Formuła Geniuszu,
moc ukrytych talentów,
szczęście i pieniądze.
Czy zdarza Ci się mówić komuś: „Wow, dobrze Ci idzie!”, „Jesteś w tym naprawdę genialny!” albo „Potrzebuję Twojej pomocy, bo wiem, że jesteś w tym lepszy...”?
Niedawno poznałam mamę kolegi mojego najmłodszego syna. Rozmawiałyśmy przez kilka godzin, a jej historia naprawdę mnie zainspirowała. Opowiedziała, jak kiedyś pracowała w dziale badań rynku, ale czuła, że to nie jej miejsce.
Przez „przypadek” ktoś dostrzegł jej talent do prowadzenia rozmów i zaproponował zmianę. Dziś kocha swoją pracę i czuje się w niej spełniona.
To pokazuje, jak ogromne znaczenie ma to, by dostrzegać talenty wokół nas. Ile osób mogłoby rozwinąć skrzydła, gdyby tylko ktoś je zauważył i powiedział jedno dobre słowo?
Czy potrafisz dostrzegać talenty innych?
Czy mówisz im o tym, w czym są naprawdę dobrzy?
A może z zazdrości lub niepewności milczysz?
Bądźmy tymi, którzy zmieniają życie innych na lepsze. Dodajmy innym pewności i nadziei. Czasem wystarczy jedno zdanie, by ktoś uwierzył w siebie.
Bądźmy tym dobrym „przypadkiem” na czyjejś drodze. Razem możemy więcej.
Ostatnio miałam okazję towarzyszyć córce na turnieju tanecznym. Patrzyłam z niedowierzaniem, zastanawiając się: czy to naprawdę moja córka?
Podczas gdy ja niemal zagryzałam paznokcie i podskakiwałam na każdy głośniejszy dźwięk z ust prowadzącego, ona była wyluzowana, uśmiechnięta i pewna siebie. Wskakiwała w kolejne konkurencje z energią nie do zatrzymania.
Na tańcu się nie znam, więc nie wiem, czy ma do niego talent - choć instruktorka twierdzi, że tak. I noty sędziów też. Ale ja, jako mama, patrzę na coś innego: ona tam promienieje. Czuje radość. Czuje, że jest na swoim miejscu.
Kiedy działamy w zgodzie ze swoimi naturalnymi talentami, nasze ciało odwdzięcza się hormonami szczęścia. Jeden z talentów mojej córki to Rywalizacja.
Ona kocha wyzwania, kocha być pierwsza i każdego dnia dąży do bycia lepszą wersją siebie. Kiedyś bałam się takich ludzi. Dziś wiem, że Rywalizacja to potężny talent wpływu.
Napędza do działania i inspiruje otoczenie. Jeśli połączona jest z talentami relacyjnymi, może tworzyć prawdziwych liderów, mentorów i przywódców drużyn.
Bo przecież nie chodzi o to, by dzieci były nasze. Chodzi o to, by były swoje. I my mamy to szczęście być świadkami, jak rozkwitają.
„Ja nie mam żadnego talentu.” To zdanie słyszę zbyt często od uczniów w szkole, w której pracuję.
Ostatnio szczególnie zapadła mi w pamięć rozmowa z rodzicami jednej dwunastolatki. Jej tata przyznał, że unika rozmów z córką, bo relacja między nimi jest tak napięta, że obawia się, iż w przypływie emocji powie coś, czego później będzie żałować.
Za każdym razem, gdy słyszę „ja nie mam żadnego talentu”, czuję, że to nie tylko stwierdzenie. To jest zaproszenie. Wołanie serca: „Pokaż mi, że jest we mnie coś wartościowego”.
Dla mnie talent to światełko w człowieku. Źródło mocy, ukrytych pragnień i istota dobra. Każdy z nas został obdarzony czymś wyjątkowym.
Co lubisz robić?
Co przychodzi Ci z łatwością?
W czym inni proszą Cię o pomoc?
Krok po kroku zbliżamy się do źródła. I nagle coś się zmienia: pojawia się uśmiech, oczy zaczynają błyszczeć, głowa się podnosi, twarz się rozjaśnia. Jakby coś w dziecku rozbłysło. Kocham ten moment.